Kokosowe kostki Bounty

Znowu mnie naszło na słodkie, pewnie dlatego, że przez ostatnie miesiące nie wolno mi było nawet wąchać czekolady 😉 – teraz nadrabiam. Staram się to robić jednak mądrze i nie zapychać słodyczami ze sklepowych półek. Z resztę te domowe są o niebo lepsze. Dziś chcę się podzielić przepisem na kokosowe kostki Bounty. Dla mnie rewelacja! Trudno im się oprzeć, ale są na tyle sycące, że nie da się ich zjeść za dużo 🙂

Przepis jest bez pieczenia, bez cukru i bez laktozy.

Porcji wychodzi ok. 9, licząc  ok. 80 g na porcję, co waży ok. 350 kcal. Jednak sama dam radę zjeść na raz dwie kostki ok. 60 g (i jestem zasłodzona na amen) czyli 260 kcal. Kostki kokosowe Bounty mają w 100 g 430 kcal, natomiast Baton Bounty kupny niestety ma prawie 500 kcal. Różnica nie jest spektakularna jednak, wybór dla mnie nadal prosty – marsz do miksera 🙂

Kostki kokosowe:
  •  100 g płatków owsianych
  • 200 g suszonych daktyli
  • 10 g musu kokosowego
  • 5 g kakao
  • 200 g wiórek kokosowych
  • 30 g oleju kokosowego
  • 150 ml mleka kokosowego
  • 40 ml syropu klonowego
Polewa:
  • 50 g gorzkiej czekolady (użyłam 64% kakao)
  •  10 g oleju kokosowego

Do wykonania kostek potrzebujemy rozdrabniacza lub blendera ręcznego oraz blaszki o wymiarach ok. 20×20 cm.

Warstwa I – spód czekoladowy:

Zaczynam od przygotowania czekoladowego spodu kostek. Do rozdrabniacza wkładam płatki owsiane i blenduję je na bardzo drobne kawałki, mają trochę przypominać drobną kaszę. Następnie dodaję daktyle, mus kokosowy i kakao. Blenduję wszystko razem, aż do połączenia i uzyskania kleistej masy. Masę rozkładam równomiernie na dnie blaszki i dokładnie ubijam.

Warstwa II – mus kokosowy:

Do rozdrabniacza wkładamy w pierwszej kolejności wiórki kokosowe i rozdrabniamy je dość mocno. Następnie dokładamy olej kokosowy, mleko kokosowe oraz syrop klonowy. Wszystko razem łączymy, aż uzyskamy gładką masę. Jeżeli masa jest zbyt sucha i się nie klei, można dodać jeszcze odrobinę mleka kokosowego. Nie może być jednak płynna, żeby stężała w lodówce. Masę kokosową układamy jaką kolejną warstwę na blaszce.

Warstwa III – polewa czekoladowa:

W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę (używałam Wedlowskiej gorzkiej, 3 rządki wystarczyły na zrobienie polewy) razem z olejem kokosowym. Rozpuszczoną czekoladą polewamy ułożone warstwy na blaszce. Całość wkładamy do lodówki, najlepiej na noc.

Po wyjęciu z lodówki masy powinny być połączone, a czekolada twarda. Możemy kroić kostki. Nigdy nie wychodzą mi idealne kwadraty, ale przy jedzeniu nie ma to najmniejszego znaczenia. Niezależnie od kształtu smakuje obłędnie. 🙂

kokosowe kostki bounty
Kokosowe kostki Bounty
kokosowe kostki bounty
Kokosowe kostki Bounty

Jeżeli szukasz więcej inspiracji na #fitsłodycze zapraszam TUTAJ.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *